Archiwum 16 stycznia 2016


milczac
Autor: czaaarownica
16 stycznia 2016, 22:11

Patrzyłam się na Romeo i nie rozumiałam skąd w nim tyle złości, irytacji....do tego stopnia, że rzucał skibką chleba...serem....jego zachowanie poprzedzał telefon- niby przyjaciel...ale winę zgonił na mnie...bo źle się spojrzałam!!! Zadawał pytania, a w głosie pełno było pretensji cholera wie o co! Mało tego zachowywał się głupkowaro jakby za wszelką cenę chciał mi pokazać, że to on jest tym biednym poszkodowanym..... Na pytanie dlaczego się rak zachowuję on odparł po chwili namysłu, że odczuwa presję na samą myśl o seksie ze mną...że nie spełni moich oczekiwań....bo czuję, że będzie przeziębiony!!!! Heh no powód niezły...no ale jak on to twierdzi- seks nie jest najważniejszy!!!! Bałam się go przez moment...kazałam przemyśleć swoje zachowanie bo właśnie taki sam schemat jest przez telefon, kiedy się kłócimy....przemyślał..teraz twierdzi że nie ma pojęcia dlaczego...czuję, że to nie koniec na dzisiaj rozważań dlaczego tak a nie inaczej....