Archiwum 18 lutego 2016


milczac
Autor: czaaarownica
18 lutego 2016, 20:10

Dzisiejszy dzień zaczął się od tego, że Romeo na mnie nakrzyczał. Powód? Że zadaję pytania kiedy on taki nieogarnięty jest. Bo przecież ma tyle ludzi pod sobą!!! Skwitowałam że skoro nie ogarnia tego to niech zmieni sobie pracę! A nie będzie się na mnie wyżywał. I to właśnie jego zachowanie sprawiło że zrobiłam krok do tyłu. Kiedy dzwonił jakby nigdy nic odpowiadałam półsłówkami. Bez parcia. Nawet nie miałam ochoty do niego oddzwaniać. Był moment kiedy czułam wręcz pragnęłam by był obok mnie, choćby dobrym słowem, samą obecnością ale stwierdziłam że nie będę ryzykować by znów nie dostać po łapach. Zdaję sobie sprawę by móc z nim jako tako normalnie funkcjonować powinnam nabrać dystansu do tego co mówi, jak się zachowuję...ale ja chyba nie potrafię. Za bardzo krzywdzi on...a i we mnie co raz mniej ochoty by to znosić czy też walczyć...

 

 

Książe próbuje dzwonić tj już tylko raz dziennie a ja w zaparte - milcząca...choć wiem że on by wysłuchał moich rozterek...