Archiwum 08 listopada 2015


milczac
Autor: czaaarownica
08 listopada 2015, 22:33

Dzisiejszy poranek wydawał mi się miły, bardzo miły wręcz upragniony.....ale jak się okaało to tylko wydawało mi się. Iż mój Romeo wieczorem oznajmił mi, że do pełni szczęścia brakowało mu pół godziny snu! Nosz kur...!!!! Nie widzieliśmy się 3 tygodnie, a mu brakuję snu!!! Jak ja mam go ogarnąć.... łzy cisnęły mi się do oczu ale nie chciałąm pokać mu, że mnie to boli.... powiedział, że powinnam wyjść i dać mu się wyspać! Hmmm... może ja czegoś tu nie rozumiem. Proszę, wytłumaczcie mi co ja do cholery takiego złego robię? Powiedziałamu mu żeby się dobrze zastanowił czy faktycznie chcę być ze mną, co jest dla niego ważnę, bo obawiam się, że mój Romeo okazuję się śpiącą królewną, tak królewną, do tego bardzo deliktaną i wrażliwą......